Wczoraj wracając z pracy do domu zwróciłem uwagę na ogromny napis na ścianie sklepu meblowego: Największe Centrum Meblowe w Koninie!!! Zamurowało mnie, a mój samochód z wrażenia omal nie zatrzymał się w… centrum ulicy. Tyle razy przejeżdżałem obok i nigdy nie doznałem takiego olśnienia. Jak sądzę apostoł Paweł pod Damaszkiem musiał być podobnie porażony, z tym tylko, że poruszał się konno, a jak wiemy konie potrafią wrażenie wyrazić tak samo, jak konie mechaniczne tylko, że… bardziej (poprzez koński śmiech).
W tym momencie uświadomiłem sobie , że nastąpiła dewaluacja sensów i znaczeń wielu słów którymi się posługujemy na co dzień i przestają one robić wrażenie. Pamiętam, gdy na początku lat 90-tych wybuchła wolność i wielu ambitnych i pełnych wiary w świetlaną przyszłość ludzi podejmowało działalność gospodarczą. Na targowiskach i dostępnych placykach rozstawiano łóżka polowe, a w maleńkich pomieszczeniach otwierano sklepy maści wszelakiej. Pamiętam, jakie piorunujące wrażenie zrobił na mnie niewielki sklepik spożywczy - raptem kilkanaście metrów kwadratowych - z uderzającym napisem MARKET SPOŻYWCZY. Po jakimś czasie, gdy pojawił się pierwszy duży sklep sieciowy z kapitałem zachodnim, rzeczony sklepik zmienił nazwę na MiniMarket. Funkcjonuje do dzisiaj.

Lubimy wyolbrzymiać rzeczy i sprawy niczym rybak chwalący złowioną taaaaaką… rybą. Chyba jest w nas coś z atawizmów, które każą nam na współczesną modłę stroszyć piórka. Wokół nas pełno centrów handlowych, centrów miast, dworców centralnych, czy poglądów politycznych mieszczącym się w centrum. Jeśli dalej pójść tym tropem to spotkamy studium urody, studio reklamy, czy wystroju wnętrz… wszystkie, albo przynajmniej w większości, przypominające przywołany wyżej (Mini)MARKET.
ZADANIE DLA CHĘTNYCH:
Rozpoznaj marki samochodów stojące przed domami Centrum (zdjęcie powyżej). Dla ułatwienia dodam, ze są to 4 różne marki.
(7,176)
Categories: